lekkomyslnosc


banner alkohol
Chemiczne świństwa w marihuanie PDF Drukuj Email

"Rzeczpospolita" opublikowała wywiad z Piotrem Jabłońskim, dyrektorem Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii, na temat szkodliwosci marihuany i liberalizacji podejścia do narkotyku, a także opinii kreowanych przez media i artystów.

Co trzeci uczeń wie, że w jego szkole zażywa się narkotyki. O narkotykach ostatnio znów dużo się mówi. Jaki wpływ na młodych ludzi ma kampania dotycząca depenalizacji marihuany?

Piotr Jabłoński: Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii wydało dwa lata temu raport o negatywnej roli ośrodków opiniotwórczych. Dostało się w nim właśnie politykom promującym depenalizację marihuany, ale jeszcze mocniej oberwały gwiazdy show-biznesu. Młodzi liczą się ze zdaniem polityków głównie wtedy, gdy ci mówią to, co młodzież chce usłyszeć. Ze zdaniem swoich ulubionych muzyków liczą się dużo bardziej. Z tego raportu wynika, że rzeczywiście wpływ osób znanych jest istotny i ma duże przełożenie na to, co młodzież myśli o narkotykach.

 

Liberalne środowiska jednak nie mówią, że wszystkie narkotyki są niegroźne, i nie chcą wcale ich legalizacji. Żądają jedynie depenalizacji marihuany.

Przypomnijmy jednak, że legalizacji marihuany nie dokonano nigdzie na świecie. Pojawiają się czasem takie informacje w mediach, ale to jedynie pomieszanie pojęć. Dorośli rozumują wciąż bardzo prosto: narkotyki są złe i koniec. Młodzież zaś nie wrzuca już wszystkich narkotyków do jednego worka. Jeśli uważa, że są złe, to dlatego, że mogą powodować złe skutki, jak uzależnienie. Inaczej jednak młodzi ludzie traktują eksperymentowanie z narkotykami – uważają to za zabawę. Wciąż tematem tabu są twarde używki – młodzież rzadko myśli o zażywaniu heroiny, ale marihuana stała się już dla nich zwykłym elementem codzienności, traktowanym podobnie jak alkohol.

Czy walka o depenalizację „trawki" to czysty populizm, czy efekt realnych zmian społecznych?

Wszystko po trochu. Faktem jest, że następują zmiany cywilizacyjne, kulturowe. Coraz więcej dorosłych miało doświadczenia z narkotykami, przede wszystkim z marihuaną, ale nie tylko.

Ci ludzie nie chcą żyć w zakłamaniu i po kryjomu palić jointy. Nie zawsze jednak widzą zagrożenia społeczne, jakie niosłoby spełnienie ich postulatów.

Jak więc rozmawiać z młodzieżą o narkotykach?

Na pewno szczerze; mówić prawdę. Nigdy nie dotrzemy do wszystkich, jednak gdy będziemy mówić prawdę, to jest szansa, że będą nas słuchać. Nie możemy opowiadać o marihuanie tak jak o heroinie. Młody człowiek pomyśli sobie wtedy: mnie to nie dotyczy, ja tylko „popalam", nie jestem ćpunem. Trzeba jednak tłumaczyć, że marihuana, którą palą, jest sztuczna, wzmacniana chemicznie, zawiera mnóstwo okropnych świństw. Pokazujmy fakty – w końcu 30 proc. pacjentów ośrodków uzależnień w Europie Zachodniej trafia tam właśnie przez marihuanę.

 

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/10,1050587-Chemiczne-swinstwa-w-marihuanie.html

 

pogadaj.eu Wydział Współpracy Społecznej - Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego